. Wprowadzenie

Pomimo intensywnego rozwoju w ostatnich dekadach biologii eksperymentalnej i upowszechnienia się w metodyce badań naukowych technik molekularnych biologiczne metody oceny stanu środowiska (bioindykacja) stanowią nadal istotną część podejmowanych badań, odgrywając kluczową rolę w monitoringu i waloryzacji środowiska (Dynowska & Ciecierska, 2013). Szeroko rozumiana bioindykacja nabiera szczególnego znaczenia w kontekście wielu współczesnych problemów ekologicznych, w tym identyfikacji obecnych i przyszłych zagrożeń zdrowia i życia ludzi (Chaudhuri & Roy, 2024; Multisanti et al., 2022). Nieustająca popularność tej grupy metod wynika między innymi z szerokiego zakresu możliwych do oceny zmian środowiskowych, różnorodności dostępnych metod i procedur badawczych, szerokiej gamy wykorzystywanych bioindykatorów oraz ze specyfiki otrzymywanych ostatecznie informacji. W porównaniu do pomiarów fizykochemicznych, bioindykacja jest generalnie metodą tańszą, prostszą i łatwiejszą do zastosowania, a uzyskane w jej wyniku dane, choć mniej dokładne, stanowią bezpośrednią informację o reakcji wskaźnika (żywego organizmu) na zaistniałe, często długofalowe zmiany (Nodzyńska et al., 2014; Zimny, 2006). Mimo że bioindykacja daje nam nieco uogólniony obraz rzeczywistości, uzyskane w jej wyniku dane są przystępne i zrozumiałe dla szerokiego grona odbiorców. Poza tym, stosowane w niej procedury można stosunkowo łatwo modyfikować i adaptować, na przykład do specyfiki lokalnych uwarunkowań środowiskowych, wiedzy i doświadczenia osoby realizującej badania, itp. Należy jednak pamiętać, że przyjęta w ramach danego procesu badawczego procedura jest tylko narzędziem w ręku badacza. Jego użytkownik powinien dysponować podstawową wiedzą o możliwościach i ograniczeniach oraz warunkach jego zastosowania. W przypadku procedury bioindykacyjnej należy zwrócić uwagę na właściwy, dostosowany do określonego celu badań dobór wskaźników (indykatorów), poprawność obserwacji i pomiarów oraz odpowiednią analizę i interpretację uzyskanych wyników. Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku ocen przeprowadzanych bezpośrednio w środowisku, między innymi ze względu na dużą liczbę potencjalnych czynników ograniczających i zakłócających oraz specyficzną (zwykle unikalną) historię ocenianego obiektu (obszaru).

Spośród różnych gatunków i grup organizmów tylko niektóre znalazły powszechne zastosowanie w bioindykacji. Zasłużonym mianem dobrych bioindykatorów, zwłaszcza zanieczyszczeń atmosferycznych, od dawna cieszą się porosty (Nimis et al., 2002; Richardson, 1992; Ristić et al. 2021). Wynika to nie tylko ze specyficznych właściwości biologicznych tych „organizmów” (stałej i charakterystycznej reakcji na zmiany środowiska) ale także szerokiego ich występowania w różnych typach środowisk lądowych (w lasach, parkach, itp.). Wszystkie te cechy składają się na dużą popularność porostów w kontekście nauczania biologii i szeroko rozumianej edukacji środowiskowej. Za ich pomocą możliwe jest przeprowadzenie prostych ocen środowiskowych praktycznie na dowolnym obszarze (warunkiem jest obecność zieleni wysokiej). Istnieją metody lichenoindykacyjne, których procedury są na tyle proste i przystępne, że możliwe jest ich zastosowanie i przeprowadzenie przez uczniów samodzielnie, po odpowiednim instruktażu przez nauczyciela / edukatora. Najlepszym przykładem jest tzw. skala porostowa, która jako narzędzie badawcze dość często pojawia się w pracach badawczych realizowanych na przykład w ramach Olimpiady Biologicznej. Zaletą tego typu metod o charakterze obserwacyjnym jest to, że w minimalnym stopniu ingerują one w środowisko i są praktycznie nieszkodliwe dla badanych organizmów. Jeżeli tego rodzaju ocena środowiskowa dotyczyć będzie miejsca zamieszkania lub nauki (szkoły) – a więc miejsc, z którymi uczeń jest prawdopodobnie emocjonalnie związany, mamy gotowy przepis na sukces edukacyjny. Niestety, w wielu przypadkach wiedza o porostach przekazywana dzieciom i młodzieży oraz przyjęte oczekiwane efekty nauczania nie odpowiadają współczesnej wiedzy naukowej. Można zaryzykować stwierdzenie, że obecny kanon edukacyjny w zakresie tych organizmów nie zmienił się na przestrzeni minionych kilku dekad. Tymczasem w ostatnich latach dokonała się prawdziwa rewolucja w zakresie rozumienia istoty i funkcjonowania porostów (Grimm et al., 2021; Hawksworth & Grube, 2020; Lücking et al., 2021; Spribille et al., 2016, 2022). Problem ten dotyczy różnych aspektów życia tych organizmów i ich wykorzystania przez człowieka.

W tej pracy omówiono historię powstania i przykłady wykorzystania najbardziej znanej skali porostowej, opracowanej przez Hawkswortha Rose’a (1970) jako narzędzie do oceny stopnia zanieczyszczenia powietrza dwutlenkiem siarki. Szczególną uwagę zwrócono na pierwotny kontekst jej stosowania oraz jego historyczne zmiany, tj. drastyczny i powszechny spadek zanieczyszczenia powietrza dwutlenkiem siarki do poziomów, które znajdują się obecnie znacznie poniżej dolnego zakresu czułości tego narzędzia. Jednocześnie zaproponowano inne procedury oceny jakości powietrza atmosferycznego, uznane przez światową naukę, odpowiadające współczesnym wyzwaniom środowiskowym.

. Historia powstania i pierwotny kontekst wykorzystania skali porostowej Hawkswortha i Rose’a (1970)

Skala porostowa jest przykładem skali gatunkowej – jest narzędziem za pomocą którego, na podstawie zmian składu gatunkowego organizmów lub zmian proporcji ich grup (morfologicznych, ekologicznych, troficznych itd.) możemy określić zmiany w środowisku przyrodniczym (Czarnota, 1998). Może ona mieć postać wzorca (wzorców), w odniesieniu do którego porównujemy i wartościujemy stan środowiska. Używając określenia „skala porostowa”, świadomie lub nieświadomie, odnosimy się do najbardziej znanej jej wersji, opracowanej przez brytyjskich naukowców – Davida L. Hawkswortha i Francisa Rose’a i opublikowanej na łamach czasopisma „Nature” w 1970 r. (Hawks­worth & Rose, 1970). Dokładne tłumaczenie oryginalnego tytułu tej pracy brzmi: „Jakościowa skala oceny zanieczyszczenia powietrza dwutlenkiem siarki w Anglii i Walii przy użyciu porostów epifitycznych”. Podobnie jak w przypadku każdej innej metody badawczej, również ta ma swój indywidualny kontekst i pewne ograniczenia. Oczywistym jest więc, że aby właściwie posłużyć się tym narzędziem należy dokładnie przeanalizować tekst artykułu. Skala porostowa Hawkswortha i Rose’a ma postać tabeli, w której w pierwszej kolumnie wyróżniono 10 stopni (stref). Każdemu z nich przypisano odpowiedni zakres wartości zanieczyszczenia powietrza przez SO2, w zakresie od >30 do >170 µg/m3. Podane wartości mają charakter szacunkowy i dotyczą uśrednionych wartości dla okresu zimowego. Dla każdej strefy (i jednocześnie przedziału stężenia SO2) podano zestaw gatunków porostów, dla których przypisany im zakres stężenia SO2 jest wartością progową. Poszczególne stopnie ułożono sekwencyjnie, a za początek skali przyjęto stopień (strefę) o najwyższych poziomach zanieczyszczeń. Oznacza to, że w danej strefie mogą występować nie tylko gatunki podane jako „wskaźnikowe” dla niej, ale także gatunki bardziej odporne, przypisane do wszystkich stref z wyższymi poziomami SO2 (położonych poniżej). Według oryginalnych zapisów (tabela 1 w pracy Hawkswortha i Rose’a) stężenie SO2 powyżej 170 µg/m3 eliminuje wszystkie porosty epifityczne (możliwe jest występowanie nielicznych, toksyktolerancyjnych glonów z rodzajuDesmococcus). Natomiast powietrze o zawartości SO2 poniżej 30 µg/m3 uznano za „czyste”. W takich warunkach mogą występować najbardziej wrażliwe gatunki porostów. Warto zaznaczyć, że autorzy zamieścili we wspomnianej pracy dwie tabele bioindykacyjne (skale porostowe), dedykowane drzewom o odmiennych właściwościach fizykochemicznych kory. W tabeli 1 wyróżniono gatunki porostów związane z drzewami o korze średnio kwasowej, niezeutrofizowanej (o niskim pH i niewielkiej zawartości pierwiastków biogennych, takich jak azot i fosfor) – do których zaliczono dąb i jesion, natomiast tabela 2 dotyczy drzew o korze zeutrofizowanej, o odczynie lekko kwasowym lub bliskim obojętnemu, takich jak np. wiąz. Ma to swoje uzasadnienie merytoryczne ale również praktyczne, zwiększa bowiem dostępność w ramach prowadzonych badań odpowiednich drzew i pozwala na większe wysycenie analizowanego obszaru punktami pomiarowymi. Według autorów, w obu przypadkach właściwie przeprowadzony pomiar powinien obejmować drzewa dojrzałe (o obwodzie pnia na wysokości 1,5 w zakresie 0,5–1,0 m), rosnące swobodnie w terenie otwartym, z dala od głównych dróg i miejsc z wysokimi poziomami zanieczyszczeń innych niż SO2.

Opisana skala dostarcza rzetelnych informacji o poziomie zanieczyszczenia dwutlenkiem siarki jedynie w przypadku kiedy wartości tego zanieczyszczenia są stosunkowo wysokie i utrzymują się na danym obszarze co najmniej przez kilka lat. Ponieważ reakcje poszczególnych gatunków porostów na SO2 są w znacznym stopniu modyfikowane czynnikami klimatycznymi, w wielu krajach Europy dokonano modyfikacji zestawu gatunków wskaźnikowych i odpowiadających im progowych wartości SO2, dostosowując je do warunków regionalnych (Richardson, 1992). Większa wilgotność plech, utrzymująca się przez dłuższy okres czasu, powoduje ich wyższą aktywność fizjologiczną i co za tym idzie większą wrażliwość na zanieczyszczenia. W Polsce modyfikacji skali Hawkswortha i Rose’a (1970) dokonał Kiszka (1977, 1990), dostosowując ją do warunków południowej Polski. Ze względu na niższą wilgotność powietrza w naszym kraju progowe wartości SO2 zostały dla wielu gatunków wskaźnikowych podwyższone. W wyniku wzrastającego zainteresowania skalą porostową w Polsce opracowano w celach edukacyjnych uproszczone jej wersje, obejmujące zestaw jedynie kilkunastu gatunków wskaźnikowych (Bielczyk, 2001; Bylińska, 1993).

Stworzenie skali porostowej (oraz jej niekwestionowana popularność w kolejnych latach po jej opublikowaniu) było odpowiedzią na bardzo poważne i nasilające się zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi, wynikające z zanieczyszczenia powietrza atmosferycznego, zwłaszcza w dużych miastach i w pobliżu zakładów przemysłowych. Punktem przełomowym w Europie i na świecie był tzw. Wielki Smog Londyński z 1952 roku (Mayor of London, 2002). Ogromne zanieczyszczenie powietrza w połączeniu ze specyficznymi warunkami atmosferycznymi, utrzymujące się przez pięć dni od 5 do 9 grudnia 1952 r. na obszarze miasta, spowodowało śmierć około 4000 mieszkańców, a według dzisiejszych szacunków liczba ofiar śmiertelnych w dłuższej perspektywie czasowej wyniosła około 12 000. Szacuje się, że w okresie pięciu dni Wielkiego Smogu średnie dzienne stężenie SO2 w powietrzu mieściło się w przedziale od 3000 do 4000 µg/m3. Odpowiada to emisji 370 ton dwutlenku siarki, który w sprzyjających warunkach mógł zostać przekształcony w 800 ton kwasu siarkowego.

Wydarzenie to było bezpośrednim powodem uchwalenia przez Parlament brytyjski w 1956 r. ustawy o czystym powietrzu. Zapoczątkowała ona kompleksowe działania, w efekcie których drastycznie ograniczono stężenie zanieczyszczeń atmosferycznych, zarówno w stolicy jak i w całym kraju. W okresie od 1962 do 1975 r. udało się obniżyć w Londynie stężenie SO2 w powietrzu o 60% (Fowler et al., 2020). Średnie stężenie SO2 w 1962 r. wynosiło ponad 300 µg/m3, ale już w 1982 r. spadło do 100 µg/m3. Poprawę tę osiągnięto dzięki przejściu ze spalania paliw stałych (węgla) na gaz, stopniowemu zamykaniu i przenoszeniu elektrowni poza miasto oraz ogólnemu upadkowi przemysłu ciężkiego. Obecnie średnie roczne stężenia dwutlenku siarki w powietrzu w Londynie są niezwykle niskie i wynoszą około 1 µg/m3 (London, 2024).

Podobną tendencję można było obserwować w wielu innych państwach europejskich, w tym również w naszym kraju. W Polsce sytuacja ta została najlepiej rozpoznana na przykładzie Krakowa, zaliczanego przez wiele lat do miast o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu, zarówno w Polsce jak i całej Europie. W styczniu 1970 r. średnia dobowa zawartość SO2 w mieście dochodziła w niektórych dniach do 700 µg/m3 powietrza, przy obowiązującej wówczas normie 350 µg/m3. Norma ta była przekraczana zazwyczaj przez około 100 dni w roku (Bokwa, 2010). W latach 1979–1987 średnie wartości SO2 w powietrzu na terenie Krakowa wahały się między 99,7 a 104 µg/m3. Za początek pozytywnych zmian w naszym kraju w zakresie jakości powietrza atmosferycznego przyjmuje się lata 90-te XX wieku. W okresie od 1990 do 2021 r. wartość emisji SO2 w Polsce zmniejszyła się o 85%. Zmiany zapoczątkowane były przez załamanie się przemysłu ciężkiego w końcu lat 80-tych i na początku lat 90-tych XX w. Do zmniejszenia się emisji tego zanieczyszczenia przyczynił się również stopniowy spadek udziału węgla kamiennego i brunatnego w paliwach stosowanych do produkcji ciepła i energii elektrycznej (Raport, 2023). W 2001 r. średnia emisja SO2 odnotowana w Krakowie wyniosła 20 µg/m3 (Bokwa, 2007), a obecnie, podobnie jak we wszystkich większych miastach Polski, nie przekracza kilku µg/m3. W 2022 r. najwyższe w skali kraju wartości SO2 odnotowano na Śląsku przez stację pomiarową w Żywcu – 11,5 µg/m3 – w perspektywie średniorocznej, oraz 17,1 µg/m3 – w okresie zimowym. Najniższe wartości stwierdzono w województwach podlaskim (stacja pomiarowa w Puszczy Knyszyńskiej) i warmińsko-mazurskim (stacja pomiarowa w Puszczy Boreckiej), gdzie wartości te osiągnęły odpowiednio: 0,4 i 0,4 µg/m3 – podlaskie, oraz 0,5 i 0,7 µg/m3 – warmińsko-mazurskie (GIOŚ, 2024). Zgodnie z obowiązującymi zasadami indeksowania jakości powietrza, takie wartości pozwalają zaklasyfikować jego stan ze względu na zawartość SO2 jako bardzo dobry.

. Czy skala porostowa przestała działać?

Mimo że wartości chwilowe SO2 w powietrzu sporadycznie mogą przekraczać wartości podane uprzednio (zwłaszcza w okresie chłodnym) to w dłuższej perspektywie czasu obowiązujące w kraju normy (maksymalne średnioroczne stężenie – 20 µg/m3) nie są przekraczane. Maksymalne wartości SO2 nie zbliżają się nawet do najniższych, podanych w skali porostowej (tj. 30 µg/m3). Mogło by się wydawać, że w obecnych warunkach odtworzenie się szaty porostowej w kształcie zbliżonym do tego, jaki występował na danym obszarze przed erą zanieczyszczeń to kwestia czasu. Mimo że dysponujemy przykładami takiego powrotu (rekolonizacji), dotyczą one jednak tylko nielicznych gatunków (Adamska, 2011; Fałtynowicz, 2004; Seaward & Letrouit-­Galinou, 1991). Nieznaczny wzrost stężenia SO2 powoduje znaczne zmniejszenie różnorodności gatunkowej porostów, natomiast nawet duża redukcja emisji SO2 nie wpływa wcale lub tylko w niewielkim stopniu na jej wzrost (Seaward, 1997). Zjawisko reakcji porostów na zmiany zanieczyszczenia jest zwykle bardzo złożone i należy je badać przez pryzmat poszczególnych gatunków (Pescott et al., 2015). W grę wchodzi zarówno ich zróżnicowana zdolność do adaptacji (cechy fizjologiczne, rozmnażanie się i dyspersja) jak i wtórne zmiany w ich naturalnym środowisku (zmiany chemiczne – zakwaszenie, ogólny spadek bioróżnorodności – w tym brak dostępnych fotobiontów, niezbędnych do utworzenia plechy porostu przez kiełkujące zarodniki grzyba), wywołane przez wysokie poziomy zanieczyszczenia w przeszłości (Juda-Rezler, 2000). Poza tym, generalny problem zanieczyszczenia powietrza nie został rozwiązany. Dużym wyzwaniem pozostaje zanieczyszczenie pyłem oraz tlenkami azotu. Zwłaszcza obecne w zanieczyszczeniach związki azotu w istotnym stopniu wpływają na kształtowanie się zbiorowisk porostów epifitycznych na całym świecie (Sebald et al., 2022). Głównymi formami antropogenicznej emisji azotu są tlenki azotu (NO i NO2) oraz amoniak (NH3). Źródłem emisji tlenków azotu (NOx) jest spalanie w wysokiej temperaturze paliw kopalnych (w źródłach stacjonarnych i w silnikach samochodowych). W wyniku przemian chemicznych NOx w wilgotnej atmosferze powstają jony azotanowe (V) NO3- i wodorowe H+, które stanowią (wspólnie z jonami SO42-) główne związki zakwaszające (Juda-Rezler, 2000). Poza tym, jon azotanowy wpływa również w sposób istotny na eutrofizację ekosystemów lądowych. W związku z modernizacją systemów grzewczych głównym źródłem emisji NOx jest obecnie transport drogowy, a najwyższe wartości zanieczyszczeń utrzymują się na terenach dużych miast, zwłaszcza w sąsiedztwie ruchliwych ulic. W przeciwieństwie do SO2 zanieczyszczenie NOx utrzymuje się na stałym poziomie przez cały rok, a poziomy tego zanieczyszczenia generalnie nie wykazują tendencji spadkowej. Powszechnie uważa się, że jednym z głównych czynników kształtujących obecnie zróżnicowanie porostów epifitycznych, przede wszystkim na obszarach zurbanizowanych i rolniczych (użytkowanych intensywnie), jest eutrofizacja środowiska. W niektórych regionach Europy poziomy antropogenicznej emisji związków azotu osiągnęły tak wysokie wartości, że sytuację tę określa się mianem hipertrofizacji (Seaward & Coppins, 2004). Jednym ze skutków tego zjawiska jest wyraźny wzrost odczynu pH kory drzew, który na obszarach silnie zanieczyszczonych może wzrosnąć nawet o 2 jednostki (van Herk, 1999). Taka zmiana może spowodować całkowite zastąpienie naturalnej lichenobioty (kształtującej się na korze danego drzewa w warunkach wolnych od zanieczyszczeń) przez nieliczne ale bardzo ekspansywne porosty azotolubne (nitrofilne).

Jak wynika z przytoczonych danych, w efekcie znacznego obniżenia poziomu SO2 w powietrzu, dalsze stosowanie skali porostowej, zgodnie z założeniami przyjętymi przez Hawkswortha i Rose’a (1970), nie znajduje obecnie uzasadnienia (wartości stężeń SO2 w powietrzu spadły poniżej przyjętego poziomu progowego reakcji porostów – 30 µg/m3). Jeszcze raz podkreślmy – nie chodzi tu o złe narzędzie ale o niewłaściwe jego stosowanie i błędną interpretację uzyskanych wyników. Lokalnej różnorodności bioty porostów epifitycznych nie można dalej wiązać z konkretnymi wartościami SO2 w powietrzu. Niestety, dominujący przekaz edukacyjny nadal głosi, że głównym czynnikiem decydującym o występowaniu porostów jest niezmiennie zanieczyszczenie powietrza dwutlenkiem siarki, co obecnie nie jest już prawdą. Taką interpretację wyników uzyskanych za pomocą skali porostowej sugeruje się m.in. w e-materiałach do nauki biologii w szkole i w domu, dostępnych na Zintegrowanej Platformie Edukacyjnej MNiSzW (dostęp 2025-01-20). Obecny obraz bioróżnorodności gatunkowej porostów jest co prawda w pewnym stopniu wynikiem wtórnych zmian w środowisku spowodowanych długoletnim wpływem wysokich stężeń SO2 w powietrzu, ale nie jest to czynnik szczególnie istotny, a tym bardziej dający się wymiernie ocenić. Kluczowe znaczenie ma natomiast szereg innych, nowych czynników, wynikających zarówno z zanieczyszczenia jak i przekształcenia środowiska.

. Co zamiast skali porostowej?

Ze względu na oczywiste trudności w szacowaniu poziomów zanieczyszczeń progowych dla poszczególnych gatunków i wyznaczanych przez nie stref, w wielu późniejszych opracowaniach lichenologicznych przyjęto odmienne podejście. Zrezygnowano z jakościowej i ilościowej oceny zanieczyszczeń na rzecz dywersyfikacji obszarów pod kątem ogólnej jakości powietrza atmosferycznego. Było to efektem m.in. coraz większej liczby rozpoznawanych zanieczyszczeń, ich generalnie niewielkich stężeń oraz kompleksowego oddziaływania, zarówno między poszczególnymi zanieczyszczeniami jak i czynnikami klimatycznymi. Tego rodzaju podejście można dostrzec m.in. w badaniach przeprowadzonych przez Fałtynowicza i in. (1991) na obszarze Trójmiasta (w Gdańsku, w Sopocie i w Gdyni).

Mimo że ogólne zainteresowanie gatunkami wskaźnikowymi utrzymuje się na wysokim poziomie, naukowcy zajmujący się bioindykacją coraz większe znaczenie przypisują nie pojedynczym gatunkom, lecz tworzonym przez nie zgrupowaniom (Methorst et al., 2021). Różnorodność gatunkowa, wyrażona przez różne miary jej oceny (Hamilton, 2005), stanowi istotny nurt także we współczesnej lichenoindykacji (Giordani & Brunialti, 2015). Jedna z częściej stosowanych obecnie procedur z wykorzystaniem porostów polega na obliczeniu wskaźnika różnorodności tych organizmów (VDI, 1995). Międzynarodowy standard wspomnianej metody został opracowany w 1995 r. przez Komisję Kontroli Zanieczyszczeń Powietrza Niemieckiego Stowarzyszenia Inżynierów (VDI – Verein Deutscher Ingenieure). Opracowany dokument określa metody pomiarowe i metody oceny bioindykacji zanieczyszczeń powietrza za pomocą porostów. Dokument ten uzyskał pozytywną opinię Niemieckiego Instytutu Normalizacyjnego (niem. Deutsches Institut für Normung) i przyjął postać normy DIN (Deutsche Industrie Norm), określanej w celu standaryzacji jakości produktów i usług na rynku niemieckim. Obecnie normy DIN wyznaczają standardy nie tylko w Niemczech, ale również w innych krajach europejskich, w tym Polsce. Normy przyjęte przez Unię Europejską oznaczone są symbolem EN, natomiast normy stosowane w systemie ogólnoświatowym – symbolem ISO. W Polsce normy DIN skonwertowano do krajowych norm i występują one pod skrótem PN. Metoda oceny różnorodności porostów epifitycznych opracowana przez VDI i ujęta niemiecką normą DIN stała się w 2004 r. standardem europejskim (EN 16413 2014), przyjętym przez Europejski Komitet Normalizacyjny (CEN, Comité Européen de Normalization) (Giordani & Brunialti, 2015), którego członkiem jest Polski Komitet Normalizacyjny (PKN). Norma ta opisuje metodę oceny różnorodności porostów epifitycznych, która zapewnia ramy dla oceny wpływu oddziaływań antropogenicznych, zwłaszcza dla oszacowania skutków zanieczyszczenia powietrza. Metoda ta nie ma na celu oceny skutków emisji zanieczyszczeń z określonego źródła lub instalacji, może jednak wskazywać na ogólną jakość otaczającego powietrza (Brinkmann et al., 2018). Wspomniana metoda została upowszechniona w Europie i na świecie dzięki anglojęzycznemu opracowaniu Asta i in. (2002a), w którym element zmienności porostów zapisywano skrótem LDVs – Lichen Diversity Values. Sposób ten zakłada, że różnorodność epifitycznych porostów i ich pokrywanie wyraża duży związek z poziomem degradacji powietrza lub szerzej, ze stresem środowiskowym. Zmienność porostów jest tam wyrażona przez indeks bioróżnorodności. Indeks ten bierze pod uwagę różnorodność gatunkową, ale także liczbę (obfitość występowania) osobników gatunku, wyrażoną dla wybranych losowo drzew, reprezentatywnych dla badanego obszaru. Uzyskane wyniki można zapisać na mapie obrazującej zróżnicowanie porostów (indeks LDVs), odpowiadające obszarom o zróżnicowanym stopniu jakości powietrza atmosferycznego, bez wskazania konkretnych wartości zanieczyszczeń. Warto jednak zaznaczyć, że na obszarach o ciągle wysokich wartościach zanieczyszczenia SO2 wykazano wyraźną korelację między wynikami uzyskanymi dzięki zastosowania tej metody oraz wspomnianej uprzednio skali porostowej Hawkswortha i Rose’a. Omawiana metoda oceny jakości powietrza atmosferycznego na podstawie wskaźników różnorodności gatunkowej porostów stanowi obecnie jeden z głównych standardów lichenoindykacji (Asta et al., 2002b), a przykłady jej zastosowania można znaleźć w licznych publikacjach (Counoy et al., 2023; Di Biase et al., 2022; Hierschläger & Türk, 2012; Poličnik et al., 2008; Svoboda, 2007; Zahradnikova, 2010). Warto dodać, że jej polskojęzyczna wersja zamieszczona została w podręczniku metodycznym pt. „Biologiczne metody oceny stanu środowiska” pod redakcją M. Dynowskiej i H. Ciecierskiej (Kubiak, 2013).

. Podsumowanie

Skala porostowa Hawkswortha i Rose’a (oraz jej późniejsze odpowiedniki) odegrała bardzo istotną rolę w historii badań bioindykacyjnych i monitorowaniu poziomu zanieczyszczeń atmosferycznych w Europie. Poza rolą naukową pełniła również bardzo ważną funkcję społeczną, w tym w zakresie edukacji przyrodniczej i ekologicznej dzieci i młodzieży. Kładąc duży nacisk na znaczenie gatunków wskaźnikowych pomagała wzmacniać zainteresowanie i szacunek dla żywej przyrody. Stosunkowo prosta procedura, dostępna dla szerokiego grona użytkowników, umożliwiła opracowanie w latach 70-tych XX w. wielu lokalnych i ogólnokrajowych map prezentujących stopień zanieczyszczenia atmosfery przez SO2 na Wyspach Brytyjskich (np. rycina 1 w pracy Hawkswortha i Rose’a). W ich tworzenie zaangażowane były również dzieci i młodzież szkolna, co wpisuje się w popularny trend, określany dziś mianem nauki obywatelskiej (Casanovas et al., 2014; Cohn, 2008; Cooper et al., 2007; Counoy et al., 2023; Silvertown, 2009). Ważne jest aby nie zaprzepaścić tego dorobku, a jest to możliwe oferując inne, równie atrakcyjne rozwiązania, zgodne z obecnym stanem wiedzy naukowej. Zaliczyć do nich należy z całą pewnością metody wykorzystujące wskaźniki różnorodności gatunkowej porostów (przykłady praktycznych rozwiązań można znaleźć w cytowanej w tej pracy literaturze). Pozwalają one na efektywne śledzenie głównych (w tym globalnych) czynników zmian środowiskowych a uzyskane dzięki nim wyniki (nawet w przypadku stosowania nieco odmiennych protokołów badawczych) można interpretować w zbliżony sposób nawet w odległych od siebie obszarach geograficznych (Matos et al., 2017). Metody te można ponadto wykorzystać w szerszym kontekście edukacyjnym, nawiązując na przykład do zagrożeń jakie niesie ze sobą gwałtowna utrata różnorodności biologicznej, uznawana za jeden z głównych globalnych problemów środowiskowych na Ziemi (WWF, 2020).